wtorek, 22 stycznia 2013

Opowiadanie 5cz :)

Hey, BARDZO przepraszam że 
nie pisałam nic ale jednak
nie miałam jakoś czasu :(
Włożę tutaj kolejną część opowiadania
jednak bardzo małą część :D 
Nie wiem czy tyle wystarczy ;)
Rozdział 2
A więc minął tydzień w szpitalu... Czuję jakby minęły lata. Już powoli zapominam o wyglądzie domu. Dzisiaj mnie odwiedziła moja rodzinka! Dziadkowie, siostra, brat i tata. Tata codziennie przychodzi a dziadkowie co 3 dni. Jednak, Agata i Piotrek jeszcze ani razu u mnie i mamy nie byli. Jestem najmłodsza z rodziny - Agata ma 21 lat a Piotr ma 18. Musiałam im powiedzieć o moim pierwszym chłopaku Krzysiu, bo mama znacząco na mnie spojrzała jak mój brat mówił o swojej dziewczynie Alex. Czyli chyba miało to oznaczać że mam powiedzieć o swoim związku. Tata na mnie dziwnie (BARDZO dziwnie) spojrzał a rodzeństwo mi pogratulowało... Oni pewnie sami mieli już chłopaka/dziewczyne w moim wieku, tyle że nie powiedzieli rodzicom... No cóż.  Strasznie się nudzę w tym szpitalu. Dzięki Tobie pamiętniczku mniej się nudzę. Na szczęście Kamila Bartek i Krzysiu przyszli niedawno do mnie. Pogadaliśmy sobie za wszystkie czasy no i mi powiedzieli co było na lekcjach. Straciłam już 10 kartkówek i duuuużo testów. To trochę nie fair że ja będę musiała w kilka dni napisać wszystkie te kartkówki i testy... Kamila została na dłużej a chłopcy poszli. Gadałyśmy bardzo długo, gdy mama poszła na jakąś operację... Miałam wielki stres podczas jej operacji.
-Karolina, nie musisz się aż tak stresować tym tak bardzo! Twojej mamie nic się nie stanie, twoja operacja była bardziej skomplikowana niż ta... - ciągle mnie uspokajała Kamila, gdy widziała jak się stresuję.
-A skąd wiesz, że ona jest mniej skomplikowana ?!
-No cóż, trochę rozmawiałam z panem Maciejem - uśmiechnęła się - No ale wróćmy do “naszych” spraw... Wojtek niedawno zaczął  mniej ze mną rozmawiać i jakoś często mówi o Ani! Coraz bardziej mnie to niepokoi...
-Oj spokojnie, nic nie będzie jak już to go zobaczysz z inną dziewczyną...
-Dziewczyny, przestańcie już gadać. Karolina, twoja mama... - powiedział pan Maciej stojący w drzwiach...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz