piątek, 15 marca 2013

Uhh!!

Mama mi wciąż bierze laptopa - 
opowiadanie prawie wogóle się
nie posunęło do przodu -.-
Muszę grać na wiolonczeli,
jednak mama była dzisiaj
tak szczodrobliwa,
że dała mi Maca,
pod warunkiem że jutro
będę grać 2 godz (ćwiczyć)
i pojutrze też...
Teraz będę rąbać w klawiaturę,
pisząc dla was to opowiadanie :D
Nie zdziwcie się,
jeśli kolejna część będzie krótka ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz