Mama mi wciąż bierze laptopa -
opowiadanie prawie wogóle się
nie posunęło do przodu -.-
Muszę grać na wiolonczeli,
jednak mama była dzisiaj
tak szczodrobliwa,
że dała mi Maca,
pod warunkiem że jutro
będę grać 2 godz (ćwiczyć)
i pojutrze też...
Teraz będę rąbać w klawiaturę,
pisząc dla was to opowiadanie :D
Nie zdziwcie się,
jeśli kolejna część będzie krótka ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz